Drukuj

Aby oświecać drogę ludzkości

Fethullah Gülen włącz . Opublikowano w Dlaczego zsyłani są prorocy?

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Obecnie największym problemem jest to, że tak wielu nie uznaje Proroka Muhammada, inni zaś lekceważą jego drogę, albo odmawiają pójścia nią. Bóg zaś posłał zarówno Muhammada jak i wszystkich poprzednich proroków, aby oświecić drogę, którą kroczymy:

„Bóg okazał dobroć wierzącym, kiedy posłał wśród nich posłańca, spośród nich samych, który recytuje im Jego znaki, który oczyszcza ich, który uczy ich Księgi i mądrości, chociaż oni byli przedtem z pewnością w błędzie oczywistym.” (3:164)

Bóg zsyłał Wysłanników, by prowadzić ludzi ku prawdzie i dzięki niej oczyszczać ich z grzechów. Oświeceni przez nich ludzie odnaleźli drogę do Obecności Boga i osiągnęli najwyższy stopień człowieczeństwa. Zgodnie ze słowami Ibrahima Haqqi: „Bóg oświadczył, że nie może być objęty przez Niebo i Ziemię. Można Go poznać i osiągnąć jedynie sercem.” To dlatego Wysłannicy prowadzili ludzkość do wiedzy o Bogu. Bóg dotyka najgłębszej jaźni – czy nazywamy ją sercem, duszą czy sumieniem - ludzi kierujących się tym przewodnictwem, gdyż jedynie ona jest w stanie uchwycić Boga w Jego całości. Umysły nie mogą Go pojąć, filozofia nie zdoła Go dosięgnąć. Prorocy oczyszczali swe dusze, by stać się zwierciadłami, w których Bóg mógłby się objawiać. Prorok Muhammad pozostawił nam Koran i Sunnę, by ukazać sposób życia, odpowiadający celowi, dla którego zsyłani byli prorocy.

Należy w tym miejscu podkreślić trzy punkty. Po pierwsze, prorocy nie byli zwykłymi ludźmi. Bóg wybrał ich, by manifestować samego siebie. Czuwał zatem w sposób szczególny nad ich wychowaniem, aby zawsze szukali Jego aprobaty. Tak jak jego poprzednicy, Prorok Muhammad zawsze pragnął spełniać wolę bożą. Jego ostatnie słowa brzmiały: „To Rafiq al-A’la (Do Najwyższego Domu)”. Jego żona Aisza opowiadała o ostatnich chwilach Proroka w sposób następujący:

„Przebywałam z nim w tych ostatnich chwilach. Kiedykolwiek był chory, prosił mnie o modlitwę za siebie a ja, trzymałam go za rękę i modliłam się ufając, że moja modlitwa zostanie przyjęta za przyczyną jego błogosławionej ręki. Podczas ostatniej choroby pragnęłam uczynić tak samo i modlić się, on jednak nagle odrzucił swą rękę i rzekł: „To Rafiq al-A’la”.[1]

Po drugie, świat nie jest nigdy pozbawiony następców proroków, którzy poświęcają swe życie głosząc i nauczając Prawdę. Winni poszukiwać tego, czego poszukiwali prorocy, głosić to, co głosili prorocy i dokładnie ich naśladować zachęcając do dobra, szerząc go oraz zakazując zła i zniechęcając do niego.

Po trzecie, śmierć nie oznacza całkowitej destrukcji, raczej zaś zmianę światów, jednakże bez zupełnego zerwania z tym światem. Śmierć proroków była zjawiskiem szczególnym. W przypadku męczenników, których stopień duchowy jest niższy od proroków, Koran mówi:

I nie mówcie na tych, którzy zostali zabici na drodze Boga:

„Umarli!” Przeciwnie, oni są żyjący! Lecz wy nie jesteście świadomi.” (2:154)

Nie sposób zatem twierdzić, że prorocy nie żyją. Prorok Muhammad nie umarł w tym sensie, jaki nadajemy słowu „śmierć”. Zmienił jedynie miejsce pobytu i przeszedł do innego wymiaru życia.

Ci, którzy potrafią swymi wewnętrznymi zdolnościami przenikać inne wymiary doświadczają różnych wymiarów czasu i przestrzeni, widzą przeróżne stworzenia i mają wgląd w rzeczy i zdarzenia z wielu odmiennych punktów widzenia. My natomiast obejmujemy rzeczy i zdarzenia zgodnie z głównym strumieniem życia, w którym się znajdujemy. Ci, którzy podnoszą się dość wysoko, by dostrzec wszystkie wymiary tego strumienia, poszerzają zakres swej percepcji w miarę wznoszenia się. Stąd ich zdolność pojmowania rzeczywistości jest wszechstronniejsza. Tacy ludzie mogą siedzieć pośród nas i jednocześnie znajdować się w obecności Wysłannika Bożego. Modląc się z nami, niektórzy z nich mogą jednocześnie prowadzić tę samą modlitwę na Tamtym Świecie wobec aniołów. Istnieje szczególna kategoria ludzi pobożnych zwana abdal (zastępcy). Kiedy jeden z nich umiera, on lub ona są natychmiast zastępowani kimś nowym, kto może widzieć Proroka, kiedykolwiek zechce. Uczony szesnastowieczny Dżalal al-Din al-Suyuti, rzekł kiedyś: „Widziałem Wysłannika Bożego 28 razy na jawie”.


[1] Buchari, „Maghazi”, 78; Muslim, „Salam”, 50:51; Abu Daud, „Tib“, 19.

blog comments powered by Disqus