Drukuj

Aby być przykładem

Fethullah Gülen włącz . Opublikowano w Dlaczego zsyłani są prorocy?

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Prorocy zsyłani byli jako przykład, który musi być naśladowany w sposób świadomy. Wspomniawszy w surze Trzody proroków, Bóg powiedział do Swego ostatniego Wysłannika:

„To są ci, których Bóg poprowadził drogą prostą. I ty postępuj po tej drodze prostej!” (6:90)

Bóg w szczególny sposób nakazuje nam naśladować przykład Muhammada:

„Wy macie w Posłańcu piękny wzór -dla każdego, kto się spodziewa Boga i Dnia Ostatniego i kto Boga często wspomina”. (33:21)

Wysłannik Boga jest naszym przywódcą. Nie tylko modlimy się tak, jak on się modlił, ale musimy starać się żyć tak jak on. Ci, którzy naśladowali go w pierwszym wieku ery muzułmańskiej stanowili wzór życia prawdziwie islamskiego. Wysłannik Boga tak mówi o nich:

„Armie muzułmańskie przybędą po mojej śmierci do bram miast. Zostaną zapytani: ‘Czy ktoś z was widział na własne oczy Proroka?’ Odpowiedzą pozytywnie i zostaną im otworzone bramy. Ci, którzy nastaną po nich także będą prowadzić dżihad. Będą pytani: ‘Czy ktokolwiek z was widział tych, którzy oglądali na własne oczy Proroka?’ Odpowiedzą twierdząco i zdobędą miasta. Trzecie pokolenie będzie zaś zapytywane: ‘Czy ktoś z was widział tych, którzy oglądali na własne oczy naśladowców Towarzyszy Proroka?’ Jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to podbój się powiedzie”.[1]

W innym przekazie Muslima i Buchariego, Wysłannik Boga mówi: „Najlepszymi spośród was są ci, którzy żyją w moim czasie, następnie ci, co przyjdą po was a potem ci, którzy nastąpią po nich”.[2]

Te trzy pierwsze pokolenia ściśle naśladowały przykład Proroka i dzięki temu odnosiły znakomite zwycięstwa w wielu miejscach na świecie. Przepowiedział to Jezus: „W ich rękach są sztandary świętych”.[3] Te słowa dotyczą Towarzyszy Proroka i tych, którzy podążają jego drogą w każdym stuleciu.

Zgodnie z pewnym przekazem, co prawda o słabym łańcuchu tradentów, Muhammad (pokój z nim) powiedział: „Pobożni uczeni spośród mojego narodu podobni są do proroków Dzieci Izraela”.[4]

Omar poddał się Bogu tak szczerze, że – jako Jego sługa – był o wiele bardziej efektywny, niż się po nim spodziewano. W czasie jego kalifatu zdobyte zostały: Irak, Iran i Egipt. Armie muzułmańskie maszerowały przez niezmierzone obszary, dowodzone przez takich dowódców, jak Abu Ubayda ibn al-Jarrah, Shurahbil ibn Hasana, Sa’d ibn Abi Waqqas, Amr ibn al-As i Yazid ibn Abi Sufian.

Za panowania Omara zdobyto również Jerozolimę. Kiedy najwyższy dowódca wojsk muzułmańskich zwrócił się o wydanie kluczy miasta, biskupi odrzekli: „Nie widzimy wśród was człowieka, któremu mamy oddać klucze”. Ze swych ksiąg znali wygląd osoby do tego uprawnionej. Kapłani i dowódcy muzułmańscy czekali, aż Omar wraz ze swym służącym, jadąc na zmianę na wielbłądzie, dotrą do Jerozolimy. Choć Omar rządził wieloma krainami, to sam nie posiadał wielbłąda. Wypożyczył jednego od skarbu państwa i zmieniał się nim ze swoim sługą. Kiedy zbliżali się do rzeki Jordan, dowódcy czekali w podnieceniu po drugiej stronie rzeki. Modlili się: „O Boże, spraw, by to Omar dosiadał wielbłąda, kiedy dosięgną rzeki, gdyż Rzymianie lubują się w pompie. Nie będą nas szanować, jeśli zobaczą kalifa ciągnącego wielbłąda dosiadanego przez sługę”. Bóg jednak wybrał ostatni scenariusz. Kapłani zaś zauważyli – prócz innych rzeczy- kilka łat na szatach Omara. Był on człowiekiem opisanym w ich księgach i oddali mu klucze do Jerozolimy.

Omar nigdy nie zszedł z drogi wyznaczonej przez Wysłannika Bożego. Na łożu śmierci, ugodzony śmiertelnie sztyletem przez niewolnika perskiego, odmawiał przyjmowania posiłków i wody. Był zbyt słaby, by jeść i pić. Zawsze jednak modlił się o właściwej porze, nawet jeśli wskutek tego jego rany krwawiły. Mówił: „Ci, którzy się nie modlą, nie mają nic wspólnego z islamem”.[5] Będąc wzorowym naśladowcą Proroka, sam był naśladowany przez następne pokolenia.


[1] Bukhari, “Fada’il al-Ashab,” 1; Muslim, “Fada’il al-Sahaba,” 208-9.
[2] Bukhari, “Fada’il al-Ashab,” 1; Muslim, “Fada’il al-Sahaba,” 212.
[3] Ibrahim al-Halabi, Sira, 1:218.
[4] ‘Ajluni, Kashf al-Khafa’, 2:83.
[5] Ibn Sa‘d, Tabaqat, 3:350; Haythami, Majma‘ al-Zawa’id, 1:295.

blog comments powered by Disqus