Drukuj

Miłość

Fethullah Gülen włącz . Opublikowano w Perły mądrości

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 
Perły mądrości: Miłość

Miłość jest jednym z najbardziej subtelnych błogosławieństw, którym Najbardziej Litościwy obdarzył ludzkość. Miłość istnieje w każdym człowieku, jest posiana w nim jak ziarno. W sprzyjających okolicznościach kiełkuje, rośnie jak drzewo, rozkwita w postaci kwiatów, a w końcu dojrzewa jak owoc, by zjednoczyć początek z końcem.

Uczucie miłości przenika do naszej wewnętrznej istoty poprzez oczy, uszy oraz serce. Następnie spiętrza się tam niczym woda za tamą, rośnie jak lawina, ogarnia nasze jestestwo jak płomień. Miłość zaczyna cichnąć tylko wtedy, gdy prowadzi do zjednoczenia. Wówczas płomień gaśnie, zbiornik się opróżnia, a lawina topnieje.

Miłość jest naturalnym i podstawowym przejawem naszego istnienia. Lecz kiedy zostaje przekształcona w „prawdziwą miłość” – miłość Stwórcy – zyskuje swoją prawdziwą naturę i barwę. Następnie staje się „czystą” przyjemnością u progu zjednoczenia.

Serce człowieka jest przystanią otwartą dla Bożego Objawienia. Twoja miłość Stwórcy i pragnienie powrotu do Niego jest najczystszym znakiem tego, że zostałeś ukochany przez Boga.

Miłość jest najbardziej bezpośrednią i najbezpieczniejszą drogą do ludzkiej doskonałości. Trudno jest osiągnąć człowieczą doskonałość sposobami, które pozbawione są miłości. Droga inna, niż droga „doceniania czyjejś wrodzonej niemocy, ubóstwa, polegania na Bożej mocy i bogactwie, zapału, a także dziękczynienia”, nie może się równać drodze miłości.

Miłość jest jak góra dana nam przez Boga, która wznosi nas ku utraconemu rajowi. Nikt, kto na nią wychodzi, nigdy nie został porzucony na tej drodze, choć czasami znajdujemy ludzi wędrujących jej poboczem. Stało się tak z powodu pewnych chełpliwych słów, jakie zostały przez nich wypowiedziane w ogarniającym ich upojeniu radością. Jednakże jest to sprawa pomiędzy nimi a Bogiem.

Ani „płomienie” świata, ani ogień piekielny nie może już spalić tych, którzy zostali „spaleni na popiół” przez miłość. Ci, którzy płoną ze strachu przez ogniem piekielnym, nie pójdą do piekła. Z kolei to prawdopodobnie piekło będzie ostatecznym mieszkaniem dla tych, którzy czują się zabezpieczeni przed jego ogniem. Ci natomiast, którzy płoną w płomieniach miłości i doświadczają piekła na ziemi z powodu walki ze swymi cielesnymi skłonnościami, z pewnością nie będą ponownie poddani takiemu samemu cierpieniu w przyszłym życiu.

Miłość sprawia, że zapominamy o naszym własnym istnieniu. Ona unicestwia nasze istnienie w istnieniu ukochanego. Miłość od tego, kto kocha, wymaga pragnienia ukochanego. Oznacza poświęcenie się mu bez oczekiwania czegokolwiek w zamian, a także całkowite oddanie się pragnieniom ukochanego. Moim zdaniem jest to istota człowieczeństwa.

W miłości nawet niewielka skłonność wyobraźni kochającego do kogoś lub czegoś innego niż sam ukochany oznacza koniec miłości. Taka skłonność jest zakazana. Miłość trwa tak długo, jak długo ukochany widzi ukochanego we wszystkim, co znajduje się wokoło niego, a każde piękno i doskonałość darzy szacunkiem jako przejawy ukochanej osoby. Jeśli to przestaje być istotą miłości, miłość umiera.

Kochający nie wyobrażają sobie żadnego sprzeciwu wobec ukochanego, nieważne jak bardzo niewielkiego. Nie mogą znieść tego, aby ukochany był zasłonięty przez coś, co sprawia, że zostaje zapomniany. Ponadto zakochani za daremne uznają każde przemówienie, które nie dotyczy ukochanego. Podobnie za niewdzięczność i nielojalność uznają każdy czyn, który nie jest z nim powiązany.

Miłość oznacza przywiązanie serca i siłę woli skłaniające się ku ukochanemu. Miłość to także uczucia oczyszczone z czegokolwiek lub kogokolwiek innego niż ukochany. W miłości wszystkie zmysły i sfery kochającego są zwrócone ku ukochanemu. Każdy akt kochającego odzwierciedla ukochanego: jego serce zawsze bije z tęsknoty za ukochanym, język nieustannie wypowiada jego imię, a oczy otwierają się i zamykają mając przed sobą jego obraz.

Kochający ożywa, gdy dostrzega ślady ukochanego w wiejącym wietrze, padającym deszczu, szemrzącym strumyku, szumiącym lesie, nadchodzącym poranku i zapadającej nocy. Staje się radosny, gdy widzi piękno ukochanego we wszystkim dookoła siebie. Staje się ożywiony, gdy odczuwa jego oddech w każdej bryzie. Jęczy natomiast ze smutku, gdy słyszy sporadyczne wyrzuty z jego strony.

Kochający, obudzony przez znaki ukochanego o świcie, odnajduje siebie zatopionego w powodzi ognia. Oboje się w nim spalają i nigdy nie chcą uciekać z tego słodkiego „piekła”. Są niczym wulkany gotowe do erupcji, a ich jęki są jak lawa, która pali wszystko to, czego tylko dotknie.

Prawdziwej miłości nie należy mylić z uczuciem, jakie odczuwa się do osób płci przeciwnej. Taka miłość, pomimo tego iż czasem przekształca się w miłość prawdziwą, jest niewystarczająca, tymczasowa i nie posiada wrodzonej wartości.

Miłości nie można wyrazić słowami. Miłość jest pewnym stanem emocjonalnym, który może być zrozumiany tylko przez osobę kochającą.

Kochający są pod wpływem wzajemnej miłości, podziwu i szacunku. Tylko trąba, która ogłosi dzień zmartwychwstania, przywiedzie ich do rozsądku.

Tylko prawdziwa miłość zakończy ból spowodowany ulotnym życiem, a także pomoże ugasić „płomienie”, w których „spalają się” nią dotknięci. Prawdziwa miłość wyleczy wszystkie bóle i choroby, nawet te pozornie nieuleczalne. Odpowie też na wołania współczesnego świata.

Jeśli nie zasiejemy ziarna miłości w sercach młodych ludzi, których staramy się przecież ożywiać poprzez naukę, wiedzę, nowoczesną kulturę, nigdy nie osiągną oni doskonałości i nie uwolnią się całkowicie od swych cielesnych pragnień.

blog comments powered by Disqus